Gen. Patton policzkuje żołnierza

Dodano: 28-10-2016 12:40:49



„Facet z jajami”, jak zwykli o nim mawiać żołnierze, nieugięty, niesubordynowany, w obyciu ostry, ale jednocześnie niezwykle charyzmatyczny. Do tego zdolny dowódca, którego pokochali żołnierze. Nie zawsze jednak kontrowersyjnemu wojskowemu było z nimi po drodze. W czasie bitwy o Sycylię generał wizytował jeden ze szpitali, w których grupowano rannych żołnierzy amerykańskich. Według relacji świadków dwukrotnie spoliczkował przebywających w placówce żołnierzy, którzy w jego opinii byli zdolni do walki...
Czytaj więcej w artykule w dziale "Ciekawostki": Generał Patton policzkuje żołnierza.



Współpraca przy redakcji fanpage'a portalu!

Dodano: 27-10-2016 08:55:32

W związku z dynamicznym rozwojem portalu "II wojna światowa" obejmującym także redakcję fanpage'a dostępnego na Facebooku zapraszamy do współpracy wszystkie osoby zainteresowane prowadzeniem fanpage'a.
Szczegółowe informacje dotyczące współpracy można uzyskać poprzez kontakt mailowy z autorem portalu (mateuszlabuz@gmail.com). Serdecznie zachęcamy!



Zrzućmy się na armię!

Dodano: 26-10-2016 23:06:29



Armia być może nie była w najlepszej kondycji, ale też nie można przekreślać jej międzywojennego dorobku. To nie tylko czas wzmożonych zbrojeń czy rozbudowy potencjału technologicznego. To także ogromne zaangażowanie ludności cywilnej, która ochoczo wsparła projekty dofinansowania wojska. Utworzony w latach trzydziestych Fundusz Obrony Narodowej gromadził środki finansowe, które wykorzystywano do zakupu uzbrojenia...
Czytaj więcej w artykule w dziale "Ciekawostki": Zrzućmy się na armię.



Little Boy i Fat Man – który gorszy?

Dodano: 25-10-2016 17:02:15



"Little Boy" miał około trzech metrów długości, w których ukryto ładunek uranu o łącznym ciężarze 65,1 kg. Całość ważyła ponad cztery tony, a równoważnik trotylowy szacowany był na niecałe 16 kiloton. Całkiem sporo, jak na „małego chłopca”. W odróżnieniu od pierwszej bomby o wkładzie uranowym „Fat Man” nosił ładunek plutonowy. Ponad 4,6 tony i równoważnik trotylowy na poziomie aż 21 kiloton...
Czytaj więcej w artykule w dziale "Ciekawostki": Little Boy i Fat Man - który gorszy?



Motti – piekło sowieckich żołnierzy

Dodano: 23-10-2016 22:54:03



Finowie nie zamierzali skapitulować, ale ostro postawili się przeważającemu wrogowi. Na wielu odcinkach frontu przeszli do udanej kontrofensywy, zamykając w okrążeniu liczne dywizje Armii Czerwonej. Utworzone w ten sposób kotły – nazywane przez finów motti – okazały się być prawdziwie śmiertelną pułapką dla zgromadzonych wewnątrz żołnierzy. Czerwonoarmistów dziesiątkowały zimno i głód, a poczucia beznadziei dopełniali fińscy snajperzy, którzy bezlitośnie polowali na skoncentrowanych wewnątrz motti nieprzyjacielskich oficerów...
Czytaj więcej w artykule w dziale "Ciekawostki": Motti - piekło sowieckich żołnierzy.



Blondi, ulubiony pies Hitlera

Dodano: 20-10-2016 09:15:00



Suczkę nazwano Blondi. Nie był to pierwszy pies Hitlera. Jeszcze przed I wojną światową był właścicielem foksteriera Fuchsi, a w późniejszym czasie także kilku owczarków niemieckich. Przez wiele lat Blondi była wierną towarzyszką Hitlera. Podróżowała ze swoim panem. Asystowała mu w najważniejszych chwilach życia, nierzadko także w czasie poważnych spotkań politycznych. Obserwatorzy zauważyli, iż surowy zazwyczaj przywódca przy Blondi stawał się innym człowiekiem. Tresował ją, ucząc sztuczek, rozpieszczając smakołykami, pozwalał spać w sypialni, a nawet beztrosko się bawił. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom...
Czytaj więcej w artykule w dziale "Ciekawostki": Blondi, ulubiony pies Hitlera.



We Francji nie warto sypiać z Niemcami

Dodano: 18-10-2016 12:03:16



Podziemne władze starające się podtrzymywać obywateli na duchu próbowały przeciwdziałać przejawom pragmatyzmu i kolaboracji obliczonej na doraźny zysk. W wielu krajach surowo karano tych, których uznano za zdrajców. Zwłaszcza wtedy, gdy wina była oczywista, a przewinienie nie wynikało z próby ratowania życia – swojego czy członków rodziny. We Francji szczególnie popularną karą dla kobiet, które zdecydowały się współżyć z Niemcami było upokarzające obcinanie włosów...
Czytaj więcej w artykule w dziale "Ciekawostki": Nie warto sypiać z Niemcami.



Skandal czy po prostu historia?

Dodano: 17-10-2016 11:43:58

W ostatnich tygodniach spore zamieszanie na rynku książkowym wzbudziła sprawa "Wieku Hitlera", książki napisanej przez belgijskiego nazistę Leona Degrelle. Publikacja została poddana krytyce na łamach "Gazety Wyborczej". Zachęcam do zapoznania się z artykułem Rafała Wójcika.
Krytyka GW spotkała się z repliką Wydawnictwa Finna, którego przedstawiciel Andrzej Ryba napisał obszerne sprostowanie dostępne na stronie internetowej wydawcy.
Jakie jest nasze stanowisko w tej sprawie? Portal "II wojna światowa" stara się wspierać liczne publikacje historyczne umożliwiające zapoznanie się z szerokim kontekstem historycznym. Naszym zadaniem jest wspominanie przeszłości. Publikacja wspomnień belgijskiego nazisty została poprzedzona wstępem, którego autor zadeklarował, iż książka jest tylko jednym z punktów widzenia. Specyficznym, bo pisanym przez zadeklarowanego nazistę. Nie widzimy przeszkód, by tego typu opracowania ukazywały się na rynku, choć oczywiście zawsze będziemy sugerować opatrzenie ich możliwie najszerszym komentarzem historyka umożliwiającym mniej rozeznanym czytelnikom wyłapanie niuansów, niejasności lub przeinaczeń. Mamy nadzieję, że "Wiek Hitlera" trafi do rąk świadomych odbiorców, a dzięki wstępnemu komentarzowi wezmą oni pod uwagę możliwość przekłamań zawartych w publikacji. Jednocześnie nadal będziemy wspierać Wydawnictwo Finna, które w swoim dorobku ma m.in. znakomitą Serię z Kotwiczką, w przygotowaniu kolejnych nowości książkowych, obejmując kolejne patronaty medialne.



<< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 >>


Polecamy


Patronat


Recenzje