Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "Pokój nawet niesprawiedliwy jest pożyteczniejszy niż najsprawiedliwsza wojna", Cyceron

Informacje


Wydarzenia


Na froncie


Biografie


Tematycznie


Kultura i media


Współpraca





Bitwa pod Węgierską Górką

Ogólna historia kampanii wrześniowej wspomina o męstwie i bohaterstwie Polaków, podając za przykłady żołnierzy z Westerplatte, obrońców Helu czy Poczty Polskiej w Gdańsku. Na szczególne uznanie zasługują również ludzie, których miejscem działania, a często i śmierci, stał się rejon Węgierskiej Górki. Teren, na jakim znajduje się wzniesienie i miejscowość, chroniony był przez siły Armii "Kraków" gen. Szyllinga. Zajęcie Czech przez żołnierzy Wehrmachtu stawiało dowództwo polskie w ciężkiej sytuacji - granica z III Rzeszą wydłużała się o 300 km. "Powstało niebezpieczeństwo wkroczenia Niemców szosą z Czadcy przez Zwardoń, Milówkę, Węgierską Górkę do Żywca i Bielska, oraz z Orawy przez Przełęcz Glinne, Korbielów, Jeleśnię do Żywca i Suchej" (wg informacji zawartych na stronie internetowej Węgierskiej Górki). Tym samym Polska została otoczona od południa, północy i zachodu. Gen. Szylling, którego szlak wojenny skończył się 19 września 1939 roku bitwą pod Tomaszowem Lubelskim (do końca wojny przebywał w oflagu Murnau VII A), zdecydował się na budowę umocnień stałych i polowych. Silne fortyfikacje zaczęto tworzyć właśnie w rejonie Węgierskiej Górki, leżącej u stóp Baraniej Góry. W planach, które realizowano od kwietnia, zakładano budowę 16 schronów bojowych, lecz założenia te nie zostały wykonane. Do 1 września, mimo poświęcenia miejscowej ludności, powstało ich jedynie pięć, a i te nie były w pełni gotowe na przyjęcie wroga. Oddziały broniące rejonu (źródło "Honor i Ojczyzna" - praca zbiorowa):
„Rygiel obronny "Węgierska Górka" został obsadzony przez 1. batalion 2. pułku strzelców górskich... mjr Kazimierza Czarkowskiego, wchodzący w skład 1. Brygady Górskiej płk Janusza Gaładyka. Same schrony bojowe obsadziła kompania forteczna "Węgierska Górka". Oddziałem tym, sformowanym pospiesznie w końcu sierpnia z żołnierzy różnych jednostek, w którym większość stanowili górale żywieccy i podhalańscy, dowodził kpt. Tadeusz Semik. W skład kompanii wchodziło 4 oficerów, 14 podoficerów i 52 szeregowych."

Wyposażenie obrońców nie przedstawiało się imponująco (dodatkowo na ich niekorzyść przemawiał fakt nieukończenia schronów, które nie były odpowiednio przystosowane do walki, co potwierdza chociażby brak kopuł pancernych), gdyż dysponowali oni 2 armatami polowymi kal. 75 mm, 3 działkami przeciwpancernymi kal. 37 mm, 10 ckm-ami i 3 rkm-ami. 30 sierpnia obsadzono 4 schrony bojowe - "Wędrowiec", "Wąwóz", "Włóczęga" i "Waligóra". Jedynie "Wyrwidąb" nie wziął udziału w walce. Niemiecka 7. Dywizja Piechoty majora Eugena Otta rozpoczęła natarcie 2 września o godz. 14. 17 tys. żołnierzy szturmowało maleńki oddział polski, któremu udało się rozpędzić i odeprzeć pierwszą falę uderzenia celnym ogniem ckm-ów. Siły obrońców nie przekraczały 1200 ludzi, którzy doskonale potrafili wykorzystać warunki terenowe i niezorganizowany napór przeciwnika. Wobec tego Niemcy zaczęli rozważniej podchodzić do kwestii i planów ataku, decydując się na zdobywanie poszczególnych schronów po kolei. Taktyka ta, której kluczowym punktem były grupy szturmowe wspomagane przez saperów, nie dała spodziewanych efektów. Dopiero wieczorem płk Gaładyk rozkazał wycofanie się obrońcom. Rozkaz został częściowo wykonany. "Częściowo", gdyż do wielu żołnierzy w ogóle nie dotarł. Załoga "Waligóry" zmuszona była do wycofania się z powodu braku amunicji. Niemcy kontynuowali natarcie przez całą noc, zdobywając o 8.30 nazajutrz schron "Włóczęga". Kpt. Semik trwał na stanowisku do godz. 17.00, kiedy zdecydował się na zakończenie walki "Wędrowca", opuszczając schron. Mimo ogromnej przewagi liczebnej i technicznej, Niemcy ponieśli spore, szacowane na 200-300 ludzi, straty. Polacy jeszcze raz dowiedli swojego męstwa i odwagi. Jeden z żołnierzy Wehrmachtu nazwał ich: "elitarnym oddziałem", co wyraża mimowolny szacunek i podziw dla Polaków.

Dowódcy poszczególnych schronów bojowych:
"Waligóra" - por. Leopold Golacz
"Wąwóz" - Antoni Chludziński
"Włóczęga" - ppor. Marian Małkowski
"Wędrowiec" - kpt. Tadeusz Semik.


Polecamy


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków