Strona główna   |   Mapa serwisu   |   Polub nas!   |   Reklama w serwisie
Cytat: "Żaden drań nigdy nie wygrał wojny, umierając za swój kraj", George Patton

Informacje


Wojna


Wydarzenia


Na froncie


Polska


Biografie


Polityka


Kultura i media


Współpraca






Akcja "Stamm"


W chwili, gdy do akcji przeciwko SS-Hauptsturmfűhrerowi Walterowi Stammowi przystępowali żołnierze "Parasola", nie żył już Franz Kutschera. Kolejne uderzenie w samo serce niemieckiej policji rezydującej w Warszawie miało być jeszcze efektowniejsze, gdyż następne z kolei, co niewątpliwie musiało oddziaływać na psychikę okupanta. Stamm był w tym czasie kierownikiem IV Wydziału w Urzędzie Komendanta Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Dystrykcie Warszawskim. Odpowiadał zatem za walkę z Polskim Podziemiem oraz stosowanie aparatu represji względem warszawskiej ludności. Dodatkowo, to jemu podlegali funkcjonariusze działający na alei Szucha i w bestialski sposób przesłuchujący kolejny polskich więźniów. Stamm mieszkał przy Szucha 16, w pobliżu gmachu swojego urzędu, dlatego też wyniki rozpoznania prowadzonego przez żołnierzy Armii Krajowej w 1944 roku nie były optymistyczne. Opuszczenie domostwa przez kierownika IV Wydziału było nieregularne, co dodatkowo komplikowało ewentualną akcję zbrojną przeciwko Stammowi. Co więcej, usytuowanie dzielnicy i samego mieszkania było wyjątkowo niekorzystne, gdyż w pobliżu zamieszkiwali niemalże sami Niemcy, a dokoła wręcz roiło się od uzbrojonych niemieckich funkcjonariuszy. Ustalono także, iż Stamm ma możliwość połączenia się z gmachem Gestapo, co z kolei sprawiało, iż do walki mogli włączyć się doskonale wyszkoleni członkowie tej organizacji. Dzięki rozpoznaniu prowadzonemu przez Zygmunta Kaczyńskiego ps. "Wesoły" udało się ustalić, iż w kwietniu 1944 roku Stamm nagle zachorował i nie opuszczał swego domostwa. Umożliwiało to Polakom targnięcie się na jego życie w o wiele bezpieczniejszym miejscu, jakim był budynek Szucha 16. Dzięki kolejnym uzyskanym informacjom udało się ustalić, kto jeszcze mieszka w pobliżu oraz, z kim Stamm utrzymuje w miarę regularny kontakt. Dlatego też wymyślono, iż do budynku udadzą się dwie grupy - jedna z pozorowaną misją do urzędnika Gestapo Hoffmanna, inna jako wysłannicy dr Kocha z Wiednia, z którym przyjaźnił się Stamm. Do wykonania tego zadania wyznaczono dowódcę operacji Kazimierza Kordasia ("Orkan"), Stefana Królikowskiego ("Hipek") oraz drugą parę Tadeusza Chojko ("Bolec") i Tadeusza Kamińskiego ("Olek"). Dodatkowo czwórce miał pomóc Jan Wróblewski ps. "Zabawa", który w razie potrzeby winien obezwładnić wartownika, aby umożliwić kolegom przedostanie się do budynku. Ogółem grupa zaangażowanych w akcję tego dnia, łącznie z ubezpieczeniem, opiewała na liczbę 21 osób przynależnych do II plutonu:
I ubezpieczenie:
"Cyklon", "Burza", "Sokół"
II ubezpieczenie:
"Garbaty", "Żak"
III ubezpieczenie:
"Polluks", "Kastor", "Nemo"
IV ubezpieczenie:
"Sławomir", "Lis"
V ubezpieczenie:
"Nałęcz", "Lampart"
Trzy samochody plus kierowcy "Otto", "Bruno" i "Kajtek" oraz zapasowy "Bartek".

Akcję zaplanowano na 5 maja 1944 roku. Nie doszło jednak do niej w pierwotnym terminie, gdyż wystąpił problem z dowozem broni. Dopiero nazajutrz żołnierze "Parasola" mieli ruszyć do natarcia. Około 12.00 grupy AK-owców ruszyły do boju. "Orkan" i "Hipek" zostali zatrzymani przez wartownika, który w końcu uległ ich przekonywaniu i poszedł wypisać przepustki. "Hipek" nie wytrzymał jednak napięcia i oddał strzały do wartownika, rozpoczynając serię katastrofalnych wydarzeń. Obaj z "Orkanem" chwilę potem otrzymują ciężkie postrzały od jednego z Niemców przebywających w dyżurce wartownika. Rozpoczyna się zacięty bój, gdyż zbliżająca się kolejna grupa ostrzeliwuje Niemców znajdujących się w pobliżu zaparkowanego przed domem samochodu ciężarowego, po czym cała trójka wycofuje się. III ubezpieczenie włącza się do walki, podobnie czynią ich koledzy z I grupy ubezpieczeniowej. "Garbaty" zabiera "Hipka", "Żak" holuje "Orkana". Obydwaj wkrótce znaleźli się w jednym z samochodów, do którego docierają także "Cyklon", "Garbaty", "Zabawa", "Burza" i "Olek". "Bruno" szybko rusza, jednak chwilę potem zostaje raniony przez nadbiegających esesmanów. Mimo to udaje mu się odjechać. Tymczasem nadal trwają walki w alei Szucha. Raniony zostaje "Nemo". Dzięki pomocy "Żaka" chłopak zostaje wciągnięty do drugiego samochodu kierowanego przez "Kajtka". W tym czasie odwrót osłania "Sławomir", który daje przykład rzadkiego męstwa. Niestety, i on po chwili otrzymuje postrzał. Drugi samochód odjeżdża, jednak nie znajduje się tam komplet żołnierzy, którzy przeznaczeni byli do ewakuacji - w maszynie kierowanej przez "Otto" są "Lis", "Bolec" i "Sokół", który także zostaje ranny. Wspomniany trzeci samochód, osłaniany przez "Sławomira", także zdołał wystartować, jednak zatrzymał go celny ogień Niemców. "Nemo" i "Kastor" nie byli w stanie uciekać. Ewakuację podjęli "Lampart" i "Żak". Próbował uciekać także "Kajtek", jednak otrzymał on postrzał. W aucie znajdowali się także ciężko ranny "Nałęcz" oraz "Polluks", który otrzymał trafienie już w czasie jazdy. Po chwili powietrzem targa eksplozja samochodu, w wyniku której wszyscy czterej żołnierze AK pozostali w środku zostają zabici. Pozostałym udaje się uratować, mimo trwającego pościgu, dzięki wydatnej pomocy Polskiego Podziemia. "Hipek" i "Orkan" zostają przetransportowani do szpitala, gdzie umierają z powodu odniesionych ran. "Bruno" wprawdzie żyje, jednak zostaje częściowo sparaliżowany. Niemcy dobijają "Sławomira" i "Kajtka". "Kastor", "Polluks", "Nałęcz" i "Nemo" giną w wybuchu. "Sokół", "Żak" i "Lampart" doznają mniejszych obrażeń. Straty niemieckie opiewają na kilka osób, nie znamy jednak dokładnych danych. Akcja "Stamm" kończy się zatem ogromną klęską, kwiat polskiej młodzieży umiera u bram domu Stamma, któremu nie zdołano zagrozić. Mimo to ważny był efekt psychologiczny. Polacy po raz kolejny odważyli się zaatakować na terenie wroga, zadając mu ciężkie straty.


Polecamy


Patronat


Recenzje
Portal "II wojna światowa": teksty Mateusz Łabuz, grafika CoDJumper.pl, zarząd: MindSpa Psycholog Kraków